niedziela, 12 marca 2017

Elektroniczne dziecko


- Mamo, nie mam z kim porozmawiać na przerwie, bo wszyscy grają na swoich telefonach!

To częste słowa mojego dwunastoletniego syna...
Z taką rzeczywistością spotykamy się coraz częściej w szkołach. Jednak problem kontaktu z mediami elektronicznymi dotyczy coraz młodszych dzieci. Niejednokrotnie już dwulatki świetnie obsługują smartfony, otrzymują w prezencie swoje pierwsze tablety...
Znamy powszechną opinię o szkodliwości wpływu telewizji na wzrok dzieci, ale wpływ elektronicznych mediów nie ogranicza się jedynie do tego problemu. Dr Wroniszewski, psychiatra i prezes Fundacji Synapsis zwraca uwagę na bardzo poważne konsekwencje rozwojowe przeładowania dzieci elektroniką. Okazuje się, że u tych dzieci często możemy obserwować zachowania autystyczne: "dochodzi u nich do opóźnienia mowy i zaburzenia relacji społecznych z powodu nadmiernego przebywania wśród gadżetów elektronicznych, a nie ludzi".
Przed ekranami tabletów i smartfonów dzieci nie uczą się ani języka ani relacji społecznych, do których jest niezbędny drugi człowiek. W uczeniu relacji społecznych istotną rolę odgrywa mimika, obserwacja ruchu warg podczas mówienia oraz emocjonalna interakcja. Nie znajdziemy tego patrząc się w ekrany "gadających" tabletów.
American Academy of Pediatrics zaleca wykluczenie mediów elektronicznych u dzieci poniżej 2 roku życia. Pamiętajmy, że 5 minutowy seans dziecka przed telewizorem daje podobny efekt, jak godzina spędzona w kinie przez dorosłą osobę.W wyniku odświeżania monitora dziecięcy mózg otrzymuje 120 000 impulsów na sekundę!
Kilkukrotnie w ciągu kilku miesięcy spotkałam się w swojej pracy z dziećmi z podobnymi trudnościami. Odstawienie wszelkiej elektroniki spowodowało powrót do prawidłowego rozwoju, poprawę w kontaktach społecznych (m.in. poprawienie kontaktu wzrokowego, reagowanie na polecenia), stabilizację rytmu snu, rozwój mowy, wzrost koncentracji i znaczne wyciszenie.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza