wtorek, 11 stycznia 2011

A może makaronem?

Dziś mowa o malowaniu :)
To mój ulubiony temat...Niewyczerpane źródło przyjemności dla zmysłów. Niestety nie dla wszystkich...I nie chodzi mi o nieumiejętność rysowania czy malowania czegoś konkretnego, tylko malowanie samo w sobie. Kontakt dziecka z kolorową masą twarzą w twarz a raczej w dłoń.
Nigdy nie zapomnę chwili, kiedy podeszłam do pewnego chłopca z butlą kolorowej farby i zostałam odepchnięta z niezwykłą siłą na sam jej widok...Mieliśmy malować metodą Dziesięcioma Palcami. Skończyło się na klasycznym pędzlu w dłoni. Dzisiaj po żmudnej terapii ten sam chłopczyk bez problemu maluje "całym sobą".
Nigdy nie zmuszam dzieci do konkretnej formy malowania, szanuję ich problem. Mówię: "Masz wybór. Ty mi pokaż jak chcesz to zrobić." Z czasem dzieci oswajają swoje dłonie, które niegdyś jak ślimak chowały się przed dotykiem. Jako pierwszy odważny pojawia się wskazujący. Tańczy nieśmiało farbą po białej tafli papieru z przerwami na częste wizyty pod błogosławionym kranem. I tu zaczyna się poznanie...



Trudne malowanie

Malować można wszystko. Czasami widziałam przerażone miny niektórych dzieci, gdy usłyszały: "Namalujcie człowieka, kółko, kreskę, krzyżyk..." Głucha cisza i niemoc. To jakby zbudować dziecku barykadę przed kartką, na której chcemy żeby się coś pojawiło.
Czasami warto się zastanowić na czym nam tak naprawdę zależy. Otworzyć czy zamknąć? Oto jest pytanie.
Za mało przywiązuje się wagi do samej przyjemności malowania i procesu tworzenia - liczy się efekt, skutek, produkt.


Trzy

Dla mnie bardzo ważne są trzy rzeczy:

  • czym maluję?
  • na czym maluję?
  • jak maluję?

Czym maluję?

Malować można wszystkim. Szkoda, że większość osób pracujących z dziećmi ogranicza się do pędzla i kredki. Malowanie wszystkim urozmaica zabawę, rozśmiesza, rozładowuje napięcie, zaciekawia, rodzi nowe pomysły, niezwykle stymuluje układ dotykowy.

Spróbujmy malować z dziećmi:

porem, piórkiem, szmatką, folią, patykiem, liśćmi kapusty, makaronem spaghetti ugotowanym al dente, owocami (jagodowe rysunki są przepiękne), płatkami kwiatów roztartymi w dłoni, kisielem, bitą śmietaną z cynamonem, ziemią, pianką do golenia taty, piłką jeżykiem, kremem,  kostkami lodu zabarwionymi wcześniej odrobiną tempery, samą wodą w spryskiwaczu po betonie, kredą, nitką, szklanymi kulkami, gąbką, krepiną nasączoną wodą, żelazkiem, ringo maczanym w farbie (toczenie), zwykłą farbą do rąk z dodatkami - ziaren, kawy, cukru, kaszy, ziół, naturalnych olejków eterycznych

Na czym maluję?

Chciałabym żeby moje dziecko w przedszkolu lub szkole usłyszało: "Namaluj na czym chcesz."

Nie ograniczajmy dzieci przestrzenią i fakturą kartki. Do dzieła!

Malować można na: papierze ściernym, korze drzewa, szkle, folii bąbelkowej, folii aluminiowej, grubej tekturze, kamieniu, liściu, zimnym/ciepłym metalu, starym prześcieradle, szyszce, własnym ciele (dla dzieci, które mają niewykształconą mapę ciała), śniegu, masie klejowo-piaskowej, kaszy, palcem na mące ziemniaczanej wymieszanej z wodą, macie łazienkowej z wypustkami, lustrze

Jak maluję?

I nie chodzi o pięknie czy brzydko. Można malować zwyczajnie, siedząc przy stoliku, ale też:
malować kołysząc się w rytm łagodnej muzyki, malować oburącz symetryczne kształty, co sprzyja lepszej współpracy międzypółkulowej, całymi dłońmi - metoda ta uwalnia od lęków, zahamowań, pobudza ekspresję twórczą u dzieci, poprzez rytmiczne kroki palców po dowolnej powierzchni, naprzemienne malowanie raz prawą, raz lewą ręką.


Przejawy nadwrażliwości dotykowej u dzieci:

  • awersyjne reakcje podczas zabiegów pielęgnacyjnych (mycia, kąpieli, czesania, obcinania paznokci)
  • unikanie fizycznego kontaktu (przytulania, głaskania po głowie, całusów)
  • unikanie materiałów sztywnych, szorstkich i ciasnych
  • unikanie wszelkiego rodzaju manipulacji w obrębie twarzy
  • brak akceptacji zabaw związanych z kontaktem z różnorodnymi masami: farbą, ciastoliną, ciastem, gliną, piaskiem itd. - najczęściej towarzyszą temu natychmiastowe próby zmycia przyklejonych do dłoni elementów masy, wytarcie rąk
  •  negatywna reakcja na zmiany temperatury
  • odruch wymiotny podczas spożywania niektórych posiłków

Przejawy podwrażliwości układu dotykowego:
  •  poszukiwanie mocnego, fizycznego kontaktu
  • uderzanie głową, nogami, rękoma w twarde powierzchnie
  • mocne zaciskanie dłoni, siadanie na dłoniach
  • brak reakcji bólowej na drobne urazy
  • autostymulacje takie jak: gryzienie, drapanie/"skubanie" ciała, uderzanie ciałem o przedmioty
  • słabe reakcje na stymulację dotykową


Przepis na domową farbę do malowania palcami:

  • pół szklanki płatków mydlanych
  • 3/4 szklanki mąki ziemniaczanej
  • 5 szklanek wody
  • duży garnek lub naczynie do kuchenki mikrofalowej
  • drewniana łyżka
  • barwniki spożywcze lub kilka kawałków kolorowej kredy
  • pudełka po margarynie
  • kilka łyżeczek
  • papier

Mydło i mąkę mieszamy z woda w dużym garnku lub naczyniu do mikrofalówki. Masę zagotować. Gotując masę na gazie trzeba cały czas ja mieszać. jeśli korzystamy z kuchenki mikrofalowej, podgrzewamy miksturę 2 minuty, następnie wyjmujemy naczynie, rozcieramy składniki i wstawiamy na kolejne 2 minuty. Powtarzamy czynność dopóki mikstura się nie zagotuje. Gdy mieszanka zgęstnieje, odstawiamy ją i czekamy, aż trochę ostygnie. jeszcze ciepła rozlewamy do pojemników. Do każdego pojemnika dodajemy inny barwnik lub kredę i kolejno mieszamy czystą łyżeczką.


Propozycje zabaw przeze mnie opisane mogą być niezaakceptowane przez dzieci z nadwrażliwością dotykową, polecam je raczej dzieciom o podwrażliwym dotyku w obrębie dłoni, które domagają się mocniejszych i różnorodnych bodźców czuciowych. Dzieci nadwrażliwe dotykowo powinny mieć swobodę w wyborze jak malują, czym i na czym.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza